środa, 14 listopada 2012

Listopadowe wyzwanie! Armwrestling!

Listopad to nowe wyzwania. Kolejny miesiąc naszego projektu już za nami, więc przyszła pora na sprawdzian wzrostu naszej siły. I tutaj przyda się również reprezentacja poszczególnych organizacji. Który z uczestników www.DobroczynnaZaprawa.pl przykładał się najlepiej do ćwiczeń? Który z nich odbył największą drogę i jest w tej chwili najsilniejszym? Jest na to sposób, stary jak świat, rozgrywany między dżentelmenami, więźniami, studentami i kolegami z pracy. Jaki? Armwrestling :-) 






Czym jest Armwrestling? Armwrestling to sport w formule "jeden na jednego". Dwie zawodniczki, lub zawodników walczy stojąc przy specjalnym stole. Łokcie rąk walczących oparte są o podłokietniki. Zwycięża ten, kto dociśnie rękę (dłoń) przeciwnika do poduszki stołu. 

Zawody w Armwrestlingu rozgrywane są na obie ręce, lub (niektóre imprezy zawodowe lub walki rankingowe) raz na prawą, raz na lewą rękę. Zapobiega to nieproporcjonalnemu rozwojowi umięśnienia i sylwetki. Nie jest to również - jak się obawia wiele osób - sport rozwijający tylko ręce. Treningi i walka przy stole angażują cały organizm zawodnika, każdą grupę mięśniową od stóp do karku. 






Kiedy powstał Armwrestling? Zarówno z punktu widzenia historyka, jak i socjologa odpowiedź jest łatwa. Historyk wskaże na pierwszy solidny stół, który był nieodzowny do pierwszego pojedynku na ręce. Socjolog powie, że walki na ręce musiał promować rozumny władca, który zobaczył w tym sporcie szansę na bezkrwawą rywalizację młodzieży. W każdym regionie świata można znaleźć dowody w postaci obrazów (płaskorzeźb, rytów, malunków) na to, że siłowanie się na ręce nie miało granic. 

Na pewno można wiązać początki siłowania na ręce z pewnymi grupami zawodowymi. Przykładem mogą być żeglarze, którzy z racji przebywania miesiącami wspólnie, w małych przestrzeniach (jak miejsce urzędowania GFA :-) ) właśnie w Armwrestlingu szukali rozrywki. Jednocześnie cechy marynarzy statków żaglowych, siła ramion i pleców - potrzebne do wspinania się na olinowanie czyniły z nich prekursorów tej sztuki. Druga grupa zawodowa, której wypracowane cechy i umiejętności wręcz idealnie pasują to siłownia na ręce to... drwale. Znacząca siła rąk w czasach nowożytnych wyróżniała również kowali. 






Ogromnym atutem siłowania się na ręce, jako sportu jest też to, że mogą je uprawiać osoby niepełnosprawne. Zawodnicy ci rywalizują między sobą, ale wielu z nich z powodzeniem startuje na zawodach z pełnosprawnymi uczestnikami. 
(tekst i zdjęcia: http://pl.armpower.net/ )

I tutaj dochodzimy do meritum. Już jutro odbędą się pierwsze rozgrywki między uczestnikami projektu www.DobroczynnaZaprawa.pl. Odbędą się na zasadzie "każdy z każdym", tak więc uczestnik, który wygra największą liczbę pojedynków zostanie najlepszym z wszystkich :-) Kogo typujecie? Jakie są Wasze przewidywania? 

Zapraszamy do bacznego obserwowania naszych zmagań. Zapewniamy, że emocji jak i zabawie nie będzie końca :-)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz